Ostatni dzień naszej włoskiej przygody był zdecydowanie najbardziej zabawowy…cały dzień w Gardalandzie - pogoda nas rozpieszczała, a różnorodność atrakcji pozwoliła każdemu znaleźć coś dla siebie.

Zwolennicy mocnych wrażeń mieli pole do popisu, a Ci którzy wolą bardziej stonowane aktywności również znaleźli coś dla siebie.
To niestety był ostatni punkt programu…ale wracamy z naładowanymi akumulatorkami do pełna. Przed nami kolejne wrażenia związane z zakończeniem szkoły. Przed nami długa podróż do domu i spotkanie z najbliższymi, którzy z utęsknieniem na nas czekają.
Do zobaczenia w poniedziałek…